Nie wiadomo, kim jest, jak ma na imię ani skąd pochodzi. Stojąca w metrze kobieta w średnim wieku, z dwoma blond kucykami, pchała wózek pełen rupieci i targała siatki. Na pierwszy rzut oka przypominała bezdomną. Pewnie nikt nie zwróciłby na nią uwagi, gdyby nie otworzyła ust…